"Dzieci są nadzieją, która rozkwita wciąż na nowo, projektem, który nieustannie się urzeczywistnia, przyszłością, która pozostaje zawsze otwarta." Jan Paweł II

Historia szkoły

                Historia Szkoły Podstawowej w Pokrzywiance, którą przedstawię,  dla dzisiejszych uczniów zabrzmi pewnie trochę jak bajka, u rodziców może wzbudzi  refleksje, a u dziadków wspomnienia, które wzruszają i zawsze są piękne.

„ W minioną sobotę Pokrzywianka i przyległe wsie przeżywały swój wielki dzień, oddawano bowiem do użytku nową szkołę”.

Tak 30 lat temu pisała prasa. Przecież jednak ten budynek, to nie był początek oświaty na tym terenie. 80 lat temu , dokładnie 1.09.1937 r. oddano do użytku szkołę II stopnia z liczbą 236 uczniów.

 Kierownikiem tej szkoły został nieżyjący już P. Mieczysław Gałkowski. Była to jedna z pierwszych szkół na tym terenie – była dumą i oczkiem w głowie ówczesnych władz i budujących ją społeczników.

Niestety wojna zdezorganizowała, a w 1944 roku całkowicie przerwała nauczanie, aż do stycznia 1945 r. budynek zajmowali okupanci.

 Natychmiast po wyzwoleniu Kierownik Gałkowski przystąpił do organizowania pracy szkoły. Ze swoimi nauczycielami wychowywał, nauczał, likwidował analfabetyzm, leczył wojenne rany. 

Zapał ludzi pozwalał zapomnieć o biedzie , permanentnym braku wszystkiego. Rok po roku krzepła organizacja szkoły, przybywało uczniów- rosły ich ambicje, przybywał sprzęt i dobrze wykształceni nauczyciele. Z nimi Pan Gałkowski  przez 33 lata przeprowadził pokrzywiańską oświatę od powojennej ruiny do lat 70-tych.

 W 1970 roku Pan Gałkowski odszedł na emeryturę , a szkołą pokierowała Pani Alodia Helena Karpińska.

Jakże lekko przechodzi się w opowiadaniu od roku do roku, wymienia nazwiska, a przecież to wiele , bardzo wiele dni, miesięcy, lat, lat wytężonej pracy,  pracy w biedzie ,walki z niechęcią, wyglądającym z kątów strachem. 

To wiele pokoleń uczniów, którzy opuszczali szkołę obiecując, że nigdy jej nie zapomną, zawsze będą pomagać i natychmiast oddychali z ulgą, by za kilka lat prowadząc swoje dziecko do szkoły wspominać „ za moich czasów …”.

We wszystkich tych latach szkołę i n-li wspierali ludzie, którym szczególnie zależało by szkoła nie tylko kagankiem, ale okazałym , ciepłym , jasnym ogniskiem promieniała na okoliczne wsie.

Ciągle byli jacyś zapaleńcy, którzy organizowali zabawy, imprezy, gromadzili środki na pomoce, na sprzęt, na paczki dla dzieci, na remonty.

Rodziny znane P. Gałkowskiemu, P. Karpińskiej i mnie dyrektorowi tej szkoły od roku 1976 do 2012.

Rodziny Kępów , Kozłowskich, Słupskich, Kucminów, Wzorków, Serwickich, Kłusków , Sadraków, Wróblewskich, Skorupów, Adamskich, Komendów, Gąsiorów, Fijasów, Halików, Tomaszewskich, Jankowiczów, Krajewskich, Maliszewskich i wiele, wiele innych.

 Pani Dyrektor Pustuła dołożyłaby kolejne nazwiska, ale to przecież obecne tu dzisiaj córki , synowie , wnuki tych ludzi, tych społeczników, powiedzielibyśmy dzisiaj wolontariuszy.

To dzięki tym ludziom, dzięki n-lom pasjonatom, n-lom z powołania narodziła się myśl o budowie nowej szkoły. To był rok 1980. W 1983 wykopano fundamenty, a pod koniec 1987 r. do szkoły weszli uczniowie. Dumni byliśmy wtedy , bardzo dumni. Wiedzieliśmy , że to między innymi nasza zasługa , że dzieci z Pokrzywianki będą się uczyć w godnych warunkach. Czy było łatwo , czy wszyscy pomagali- nie.

Wielu nie mogło, nie chciało, nie wierzyło. Wiele gorzkich słów usłyszeli wtedy zbierający fundusze. Dziś już tylko niektórzy pamiętają jak to było, jak wyglądała szkoła staruszka i czym się różniła od tej, kto pomagał a kto nie?

Czy to ważne teraz ? Wiem tylko, że gdyby nie ten zryw, upór, zapał nie byłoby dziś szkoły w Pokrzywiance.

 Jako budynek nie odpowiadający wymogom sanitarnym byłaby zlikwidowana u schyłku lat 90-tych.

Dlatego dziś muszę przypomnieć nazwiska tych, którzy nie szczędzili zdrowia i czasu , nazwiska ludzi, którzy uczestniczyli w pracach Społecznego Komitetu Budowy Szkoły w Pokrzywiance:

  •  Stanisław Adamski - przewodniczący
  • Zenon Czerwiński
  • Barbara Fijas
  • Eugeniusz Fijas – kierownik budowy
  • Jan Jankowicz
  • Mieczysław Jankowicz
  • Barbara Kaczor
  • Zdzisław Kończak
  • Stefan Kozłowski
  • Józef Kucmin – przewodniczący
  • Józef Kusiak
  • Piotr Kwiecień
  • Tadeusz Kwiecień
  • Jan Maliszewski
  • Jan Mazur
  • Władysław Ołota
  • Jerzy Roman
  • Henryk Róg
  • Henryk Sadrak
  • Stanisław Sadrak
  • Teresa Sala
  • Edward Słupski
  • Krystyna Sielicka - skarbnik

I n-le pracujący w tych latach w szkole:

  • Anna Mazur
  • Maria Pustuła
  • Helena Karpińska
  • Maria Czaja
  • Izabela Borowiecka
  • Teresa Więckiewicz  
  • Alicja Skowronek
  • Dariusz Kosiarski
  • Przemysław Stelmaszczyk
  • Aleksandra Tomczyk
  • Wanda Cichońska - nadal n -l tej szkoły
  • Agnieszka Pustuła - dyrektor szkoły od 2012 r.
  • Beata Kozłowska  - nadal n-l tej szkoły
  • Marzena Kosztowniak
  • Ewa Lipiec
  • Marianna Brzezińska
  • Teresa Woźniak – dyrektor szkoły w latach 1976 – 2012

A także członkinie ówczesnego Komitetu Rodzicielskiego, które przez kilka lat organizowały dyskoteki i gromadziły fundusze na sprzęt audio-video, na pierwszy w gminie komputer.

            Nie sposób w jednym wystąpieniu przedstawić wszystko co działo się od roku 1987do dziś.

 Były to lata galopującego postępu,  wielu zmian: zmian organu prowadzącego, sposobu finansowania, programów nauczania ,organizacji szkoły.

 Do grona nauczycieli dołączyli księża: niezapomniany ks. Kazimierz Sobczyk, Ks. Jeziorski ks. Marian Nowak, ks. Franczak, ks. Zbigniew Kuras i obecny z nami ks. Franciszek Sałęga. Zmieniło się nasze życie. Rosły ambicje uczniów, rodziców , nauczycieli. Sukcesy w konkursach przedmiotowych, olimpiadach, niepowtarzalne występy, uroczystości szkolne dawały satysfakcję

 i zachęcały do dalszych wysiłków.

 W 2000 r. powstały gimnazja , a 8-letnie szkoły podstawowe zostały przekształcone w 6-letnie.

 W szkole pojawiają się pierwsze komputery, telefony komórkowe, Internet.  Błyszczą lampy przy asfaltowych drogach ,  znikają konie z furmankami, pojawiają się coraz lepsze samochody. Uczniów do szkoły wozi autobus.

Tylko starsi pamiętają tonące w ciemnościach błotniste, kamieniste drogi. Jedyny na wsi szkolny telefon, ciągłe braki wody w studni, kaflowe piece, kąciki czystości z zamarzniętą w zimie wodą w miednicy, szklankę mleka od własnej krowy.

Niezmiennie  tylko brakowało pieniędzy dla oświaty, ciągle potrzebni byli wolontariusze pomagający szkole, a przede wszystkim zaczęło brakować dzieci.

             W 2012 roku ratując szkołę przed likwidacją władze gminy przekazały prowadzenie szkoły Stowarzyszeniu Przyjaciół Szkoły w Pokrzywiance. To była kolejna radykalna zmiana w życiu szkoły. Z przykrością muszę stwierdzić , że za zmiany,  które nastąpiły, korzystne zmiany zapłacili n-le. Stracili bowiem uprawnienia wynikające z Karty Nauczyciela.

            Przekazanie subwencji w ręce Stowarzyszenia,  a właściwie w ręce dyrektora szkoły podzieliło i zróżnicowało środowisko nauczycielskie ale wydało też dobre owoce. Piękne, nowocześnie wyposażone sale lekcyjne, znakomicie funkcjonująca placówka, to zasługa Pani Agnieszki Pustuła, od 2012 roku sprawującej funkcję dyrektora tej szkoły.

Czy Pani Dyrektor mogłaby to zrobić sama ? nie.

Znowu do boju o pokrzywiańską oświatę stanęli n-le pasjonaci.  Zmieniła się kadra, niektórzy pasjonaci odeszli na emeryturę, ale zastąpili  ich kolejni fantastyczni n-le.

            Synowie, córki , wnuki tamtych społeczników budujących kolejne szkoły pomagają teraz obecnemu dyrektorowi szkoły. W ostatnich latach szkoła zyskała sojuszników we władzach gminy. To dzięki tej pomocy mamy plac zabaw dla najmłodszych, ogrodzenie i remonty.

            Historia zatoczyła koło, reforma edukacji spowodowała, że znowu , po 17-stu latach będziemy mieć 8-letnią szkołę podstawową, a gimnazja będą zlikwidowane. Myślę, że środowisko szkolne Pokrzywianki poradzi sobie także z tym problemem.

            Podsumowując lata istnienia Szkoły w Pokrzywiance stwierdzam, że są to piękne, owocne lata. Pracujący w tej szkole n-le i pozostali pracownicy, to ludzie z powołaniem i zamiłowaniem, to ludzie całym sercem oddani szkole, znakomita większość rodziców i mieszkańców, to serdeczni przyjaciele szkoły ,

a nasi uczniowie  w kolejnych etapach edukacyjnych swoim zachowaniem i osiągnięciami oraz uroczystość, którą przygotowali potwierdzi każde moje słowo .

Swojej ukochanej szkole, n-lom, których darzę najwyższym szacunkiem za to co robią dla tutejszej oświaty, pani dyrektor , rodzicom i uczniom życzę wielu sukcesów,  kolejnych dziesięcioleci, życzliwości mieszkańców i władz gminnych .

                                                                                 

                                                                                                                                                                                                                                                      

Teresa Woźniak

                                                                                               Prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Szkoły

                                                                                                   w Pokrzywiance

 

Pokrzywianka, 10.11.2017r.

Strona psppokrzywianka.superszkolna.pl została sfinansowana w ramach projektu "Trasa 78- ze śląskiego w świętokrzyskie", który jest współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego.